Skoro już wiemy, czym w ogóle jest psychologia ubioru (a jeśli nie wiemy, to zapraszam do poprzedniego wpisu), no to czas na przedstawienie tematów, które bada się w ramach tej subdyscypliny:

Ubiór a osobowość

„Jesteś tym, co nosisz”, „Ubiór mówi o tobie wszystko” – te hasła, które mówią nam styliści telewizyjni, to nie do końca „tylko takie tam gadanie”. To, co ubieramy i co kupujemy, po części wynika z naszego charakteru. I, jak się łatwo domyślić, to nie takie proste, że osoby ubierające się na czarno są mroczne i zamknięte w sobie albo w ogóle od razu są chore psychicznie. Jest to dużo bardziej złożone. Ale o tym w osobnym wpisie.

I to jest ciekawe, nie? Że to, co mam w głowie nie tylko w tej chwili, ale i na stałe, jaka JESTEM, wpływa na moje wybory konsumenckie. I już wiem, czemu „nie czuję się” w czymś – jak dla mnie, fascynujące. I przydatne. Łatwiej będzie uniknąć kupowania czegoś, czego nie włożę ani razu, tylko dlatego, że mi się ogólnie podoba i fajnie wygląda na fotkach (a na mnie będzie już jakieś nietakie). Tego typu zakupowe wpadki to nie tylko moja bolączka… Błagam, powiedzcie, że nie jestem w ty sama.

 

Ubiór a nastrój, terapia kolorem

Tu – znów, mam nadzieję, że doczytasz akapit do końca, bo już słyszę prychnięcie pogardy jakbym napisała o leczeniu zaklęciami.

Terapia kolorem to metoda, którą stosuje się coraz częściej na pacjentach cierpiących na choroby psychiczne. Eksperymenty prowadzono dotychczas głównie na pacjentach z depresją lekooporną – rozumiesz to, że leki nie pomagają, a zachęcenie ludzi do ubrania określonych kolorów skutecznie wpływa na redukcję lęku i obniżenie nastroju depresyjnego? Dla mnie kosmos. Psychologia ubioru jest super – bo pokazuje, bada, udowadnia, że mamy różne sposoby oddziaływania na siebie i na innych. Tylko ciuchy, nie? A jaką mogą robić robotę.

Modulowanie nastroju kolorem (czyli po prostu świadome wpływanie na nastrój) może zainteresować nie tylko osoby chore, również fizycznie, ale i zdrowych. Następnym razem, gdy szef na ciebie nawrzeszczy albo skończysz ulubiony serial i złapiesz dołek, oprócz kupienia sobie ulubionej kawy czy puszki lodów, będzie mogła i mógł na siebie ubrać coś w rozweselającym i uspokajającym kolorze. Magicznie nie uleczy twojego słabego nastroju w mgnieniu oka, ale może skutecznie pomóc wrócić do równowagi.

 

Wpływ ubioru na poziom motywacji do wykonywania określonych czynności

Udowodniono już w kilku badaniach, że nasz ubiór wpływa na naszą motywację, ale też koncentrację, zdolność zapamiętywania i inne procesy poznawcze. Na przykład w każdym stroju sportowym bardziej chce ci się ćwiczyć i częściej idziesz na siłkę niż gdy ćwiczysz w starym dresie. (NIE, to nie jest zachęta do kupowania bluz znanych marek. Wytłumaczę ci to szerzej w innym wpisie – jeny, ile tematów mi się już namnożyło… Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną, żebym mogła ci podrzucić trochę takiej naukowej wiedzy przełożonej „z naukowego na nasze”.)

 

Ubiór na wizerunek

To jest ten obszar psychologii ubioru, który akurat trochę już został przerobiony. Co ubrać na rozmowę o pracę, czemu czerwony jest najlepszy na randkę (co ciekawe, tylko dla kobiet – facet w czerwonych już nie jest oceniany jako atrakcyjniejszy) W tej kwestii dużo wynika nie tylko z naszego interpretowania kolorów, ale i z uwarunkowań kulturowych.

Mimo że na temat tego, jak się ubierać, by zostać odebranym w określony sposób jest już sporo poradników, to też jest to tematem na osobny wpis – bo w necie łatwo znaleźć, JAK się ubrać, a mnie bardziej interesuje, CZEMU, czemu to działa?

 

Ubiór a wywieranie wpływu i manipulacja w reklamie

Która reklama bardziej cię przekona? Ta, w której lek poleca pani Grażynka czy kobieta wyglądająca jak Grażynka, ale ubrana w kitel i podpisana „farmaceuta” albo „lek. med. Grażyna”?

No właśnie.

O silne autorytetu mówi się sporo, pamiętam, że ja w szkole średniej na języku polskim omawiałam ten element reklam.

Ale idźmy szerzej, bo możemy, a co – czy wiedziałeś, że poza obszarem sprzedaży to też działa, takie przebieranie się? Eksperymenty wykazują, że uczestnicy badań szybciej i z większym skupieniem wykonują wskazane zadania, gdy daje im je eksperymentator w kitlu niż gdy jest ubrany normalnie.

Czemu warto mieć świadomość tego, jak ubiór może wspierać wywieranie na nas wpływu? Żeby się nie dać robić w jaja. Po prostu. To raz, a dwa – może nie żebyś to ty robił w jajo innych, ale to jest wiedza, którą można wykorzystać. Np. projektując odzież pracowniczą czy wybierając swój strój do pracy.

 

Ubiór a minimalizm – czy serio mniej znaczy więcej

Psychologia ubioru to też, przynajmniej dla mnie, badanie, czy ten cały modny minimalizm na serio pomaga. No tak, ratuje to planetę i nasze portfele, ale czy naprawdę dobrze działa na nasze głowy, na nasz tzn. dobrostan psychiczny?

Skoro tak wiele osób deklaruje, że pomaga, to można obstawiać, że naprawdę z ograniczania ubrań wynikają korzyści również psychiczne. Mniej ubrań = mniej wyborów -> większa kreatywność, mniej stresu (nie przytoczę tu twardych danych; wyniki badań podam w…? No, powiedz sama, powiedz sam? Tak, w osobnym wpisie! Też już się nie możesz doczekać?)

 

Jak czynniki zewnętrzne wpływają na nasze wnętrze

Tu ogólniej ujmują rzecz, ale o to właśnie chodzi – dzięki psychologii ubioru mamy kolejne informacje o tym, że człowiek nie jest sam sobie sterem i okrętem i panem świata, który wpływa. Nie, tu mamy wzajemność, współoddziaływanie – okej, my wpływamy na świat i innych. Ale ci inni i ten świat też na nas wpływają. I mowa tu nie tylko o ludziach i przyrodzie, ale też np. właśnie o ciuchach czy wnętrzach, o muzyce?

 

Za co płacę Sablewskiej i innym stylistom

Mając wiedzę na temat psychologii ubioru, możemy lepiej zrozumieć pracę stylistów i dowiedzieć się, za co im płacą. 😉 A i oni sami (czy też „wy sami” – nie obrazicie się za tą małą złośliwość teraz, styliści, który mnie teraz czytacie?) mogą dzięki tej wiedzy udoskonalić swój warsztat.

 

Ubiór a poczucie tożsamości – czyli jak być bardziej eko i inne „bardziej”

Po psychologicznemu powiedziałabym, że ubiór pomaga wzmacniać poczucie tożsamości, więc warto o tym wiedzieć. Po naszemu powiem, że to, co nosimy, wpływa też na to, kim się czujemy. Nie tylko na charakter – jeśli np. ubiorę koszulkę związaną z ekologią, to bardziej czuję się związany z tą misją. Jak mnie kto zapyta o sprawy ekologii, to powiem, że obchodzi mnie to – bardziej, niżbym powiedziała ubrana w coś innego. Więc tu leży klucz do bycia bardziej związanym z jakąś ideą, z organizacją (harcerze potwierdzą, że lubią ciuchy z lilijką). To też wyjaśnia sens noszenia np. ubiorów pracowniczych.

 

Charakterystyka branży fashion i marketingu mody oraz związanych z nią osób

Poznasz branżę, poznając to, co leży u jej podstaw. Upraszczając: gdyby ludzie nie potrzebowali się ubierać i nie zachciało im się stroić, to by moda nie istniała i przemysł modowy się nie rozwinął. Więc dzięki wiedzy o psychologii ubioru, która dotyczy nie tylko ciuchów, ale też ludzi związanych z nimi (czyli a) wszystkich, bo każdy coś nosi b) fanów mody c) przeciwników mody d) pracowników zatrudnionych w branży na każdym szczeblu produkcji) możemy poznać lepiej nie tylko ludzi, ale i cały przemysł.

Zrozumieć – i to nie tylko, jak powstaje moda, co ją napędza i jak możemy przeciwdziałać fast fashion, ale też dowiedzieć się o innych problemach. Nie zastanawiało cię, czemu akurat modelki często mają anoreksję albo bulimię? Albo że artyści, nie tylko pisarze, projektanci też, często są uzależnienie od jakichś substancji albo mają depresję albo popełniają samobójstwa? Albo jak marketingowcy sprawiają, że chcesz kupować?

Jeśli się nad tym nie zastawiałeś, no to właśnie zacząłeś.

Psychologia ubioru to jedna z subdyscyplin psychologii. To dziedzina NAUKOWA, której wyniki badań mogą być bardzo przydatne w życiu, tak zawodowym, jak i codziennym. Mam nadzieję, że też już to zobaczyłeś, zobaczyłaś. 😉 Ten artykuł to tak tylko słowem wstępu, konkrety (dane z badań, pomysły na zastosowanie odkryć w codziennym życiu) w następnych wpisach.

Jeśli przebrnąłeś przez wpis i dotarłeś, dotarłaś aż tutaj, to dziękuję ci za uwagę. A jeszcze piękniej podziękuję, jeśli podzielisz się ze mną w komentarzu tym, co myślisz o psychologii.

 

Co ciebie osobiście zainteresowało najbardziej, który punkt? 🙂

Dodaj komentarz