„Czy osoby noszące głównie czarny mają depresję?”, „Czy czerwony jest dla ekstrawertyków”? – takie pytania dostaję od Was najczęściej. W psychologii ubioru najwięcej ciekawią mnie związki stroju z osobowością i o tym w dzisiejszym wpisie!

 

Moda i ubiór w jednym spały domu – ubiór, praktyczny, na parterze, a moda na górze 

Postanowiłam zająć się psychologią ubioru a nie mody, bo, choć interesuje mnie nie tylko sam strój jako produkt, ale również przemysł modowy, cechy pracowników kreatywnych i inne aspekty związane z branżą, to “ubiór” jest dla mnie szerszą kategorią pojęciową. Ubiera się przecież każdy (może nie zawsze, ale na pewno każdemu się zdarza mieć coś na sobie), a nie każdy podąża za modą.

Czy w takim wypadku, gdy nie każdy zwraca dużą uwagę na wybór stroju, to czy ubiór może nas wyrażać? “Nas” jako generalnie ludzi?

Gdy myślę o wyrażaniu siebie przez ubiór, w głowie pojawiają mi się takie hasła jak “zabawa modą” czy “kreatywność” i “szukanie swojego stylu”, “kreowanie siebie”. Są osoby, które moda ciekawi, które śledzą trendy albo po prostu radość sprawia im świadome komponowanie swojej szafy i dobieranie stylizacji. W przypadku takich osób na pewno ubiór wyraża ich cechy czy poglądy. Jest świadomość doboru – jest świadomość przekazu (niekoniecznie będzie to chęć nadania strojem przesłania, może też chodzić o wywołanie wrażenia).

Ale przecież nie oni jedni, zainteresowani modą, są na świecie ubrani. Mamy też masę osób, dla których ubiór spełnia przede wszystkim funkcję ochronną oraz umożliwia uzyskanie akceptacji (poprzez np. stosowny ubiór) czy poczucia przynależności (przez ubranie się w sposób typowy dla danej grupy).

Czy wszyscy chcemy przekazać coś poprzez swój ubiór? Nie. Czy mimo tego wszyscy to robimy? O tak. 

Co mówi ubiór i czy gada tylko, gdy mu na to pozwalasz 

Komunikacja to proces wzajemnego nadawania i odbierania informacji. Nikt nie powiedział, że musi się to odbywać na świadomym poziomie. Z tym komunikowaniem siebie poprzez swój ubiór jest trochę jak z randkowaniem – patrzysz na drugą osobę i wiesz, że się ma ku tobie, nawet jeśli się obraca w przeciwną stronę żeby właśnie być bardzo nie ku tobie. To się czuje, po prostu. Są tacy, którzy to czują oraz wiedzą – bo zauważają gesty, które jednoznacznie wskazują na okazywanie zainteresowana drugą osobą i są w stanie nazwać, że np. kobieta kręciła włosy na palcu, że on często poprawiał włosy itd.

Gesty, mimika i postawa to elementy komunikacji niewerbalnej. Do niej zaliczymy też strój (naprawdę, sprawdzałam w podręcznikach do polskiego dla klasy V!). Zrozumiesz, że druga osoba jest tobą zainteresowana – nieświadomie odbierzesz ten sygnał, może nawet go sobie nie uświadomisz, ale poczujesz, że „coś jest na rzeczy”. Nawet, jeśli druga strona będzie usilnie ukrywać swoją sympatię. Podobnie jest z ubraniem i komunikowaniem poprzez nie – każdym strojem coś oznajmiamy światu i innym. Nie trzeba krzyczeć ciuchami poprzez napisy czy nadruki. Nawet najnudniejszy i najbardziej zaniedbany wygląd typu „nie obchodzi mnie, co mam na sobie” coś mówi.

 

Jak przełożyć z “niewerbalnego ubiorowego” na nasze, czyli co można powiedzieć o człowieku na podstawie jego stroju 

Skoro ubrania do nas mówią, to warto wiedzieć, jak zrozumieć nadawane za ich pośrednictwem komunikaty – które przecież odbieramy, ale nie zawsze zauważamy. Człowiek jest oszczędny poznawczo, a jego uwaga wybiórcza. Nic dziwnego. W każdej chwili trafia do nas tyle informacji, że musimy część z nich pomijać, żeby się wyrabiać z ich przetwarzaniem i żeby “mózg się nie przegrzał”. 

 

Co może wyrażać strój? 
  • uczucia
  • osobowość 
  • poglądy i wartości 
W jaki sposób wyrażamy się poprzez ubiór? Na jakie elementy stroju zwracać uwagę? 
  • kolor 
  • wzór
  • nadruk 
  • materiał (miękki, prześwitujący itp.) 
  • zadbanie (czy ubranie jest wyprasowane czy pogniecione albo brudne, dziurawe) 

 

Co oznacza kolor ubrania? 

Pytania, które od was dostaję dotyczące psychologii ubioru, zazwyczaj dotyczą gustu (prosicie o porady stylistyczne – na sztuce stylizacji się nie znam, ale mogę podrzucić linki do profilu kilku super profesjonalnych stylistów) oraz tego, dlaczego dana osoba lubi to, a tego nie. Jest jednak jedno takie pytanie, które się powtarza w dokładnie tej samej formie, a brzmi ono: 

“Czy osoby, które noszą czarny, mają depresję?” 

ewentualnie 

“Czy osoby z depresją noszą głównie czarny”? 

Badania tego nie mówią – nie mówią, czy osoby chore na depresję wybierają czarny (w ogóle jako kolor, nie konkretnie ubrania w tym kolorze), za to zbadano preferencje ubraniowe osób depresyjnych – tj. z wysokim natężeniem depresji jako cechy osobowości. I tu faktycznie potwierdza się to, co nam się wydaje i co mówią specjaliści od wizerunku – czarny wiążemy ze smutkiem i osoby depresyjne często sięgają po ten kolor.

Przypuszczam, że ta preferencja może też dotyczy osób neurotycznych, czyli martwiących się, wrażliwych, które łatwo zmieniają nastrój, którym często towarzyszą przykre emocje.

 

Co by nie było tak kolorowo…

Lubimy kolorowe ubrania. No bo co mamy nie lubić. Kiedyś na barwienie tkanin mogli sobie pozwolić tylko bogaci, noszenie barwionego ubioru było luksusem i oznaką ważności. Dzisiaj trudno nam sobie wyobrazić wszystkie ubrania w jednej barwie. Nawet jeśli masz minimalistyczne zapędy i w twojej szafie przewija się niewiele kolorów, to jest to twój wybór – masz w zasięgu ręki gorące czerwienie i szalone fuksje, ale po nie nie sięgasz.

I dobrze, że być może po nie nie sięgasz, bo mógłbyś stracić rękę. No, może nie aż stracić, ale uszkodzić. Barwniki w ubraniach mogą wywoływać alergie skórne. Problemy z układem oddechowym. I wiele innych, a to tylko w temacie zdrowia noszącego. A pomyśl o tych, którzy ten stój przygotowywali, ile oni się musieli tego nadotykać i nawdychać… Poza tym, ludzie ludźmi, ale planeta! Jeśli nie widzieliście, to polecam popatrzeć sobie w Googlu na kolorowe rzeki. Nie, to nie cud natury ani Photoshop, tylko barwniki z materiałów na ubrania, które zanieczyszczają rzeki…

Zrównoważona moda to temat bliski memu sercu. Staram się być świadomą i uważną konsumentką. A jak chodzi o ubiór, to jest nad czym myśleć…

…dlatego ten artykuł stworzyłam we współpracy z Litterówką. Nasz temat to KOLOROWE UBRANIA – u mnie o psychologicznym znaczeniu kolorów ubrań, u Moniki – o tym, jak barwniki z tkanin wpływają na nasze zdrowie.
Czytajcie, bo to ważne i ciekawe!

Co o osobowości mówi kolor ubrania:
(wszystko poniższe mówię na podstawie badań – źródła, jak zawsze, na dole wpisu)
  • osoby impulsywne wolą żółty, niebieski, fioletowy i czerwony 
  • osoby z wysokim poziomem wrogości wolą czerwony 
  • osoby lękowe wolą czerwony i szary 
  • osoby lękowe wolą kolory neutralne i chłodne, mało lękowe – odwrotnie, wybierają kolory ciepłe 

 

Tyle wiemy na pewno. Dobrze to wiedzieć, bo to są konkrety. Warto jednak zastanowić się, z czego taka preferencja wynika. Może to być kwestia nastroju – i tu ja mam dwie teorie. Pierwsza zakłada, że człowiek dąży do spójnego obrazu siebie, jakikolwiek by on nie był, więc jeśli czuję się wesoła, to ubieram wesołe kolory. Druga teoria zakłada, że człowiek ma zdolność autoregulacji i dąży do utrzymania wewnętrznej równowagi – w takim przypadku, gdy czuję się źle, ubieram na wesoło, by poprawić sobie nastrój. W związku z naszą automatycznością – że my wiele rzeczy robimy „z rozpędu”, bez głębszej analizy – zazwyczaj działałby teoria „góra-dół”, czyli jak się mam, tak się ubiorę. Teoria nazywana „dół-góra” jest z kolei, w moim odczuciu, dobrym pomysłem na wspieranie naszego rozwoju (np. pewności siebie).

Preferencje koloru są też uwarunkowane osobowościowo (tego dotyczy moje badanie – skończyłam obliczenia, dopieszczam raport i już niedługo powiem wam, jak ubiór łączy się z charakterem – nie mogę się doczekać! prace zajęły mi kilka miesięcy; jeśli jesteś ciekaw i ciekawa, jaki jest związek preferencji ubraniowych z osobowością, zostaw mi swój mail w newsletterze!). 

Jak widać, można przewidywać, że osoba taka lubi kolor taki, ale jest tu dużo zmiennych zakłócających, więc próbując zinterpretować “przesłanie” czyjegoś ubioru, trzeba wziąć pod uwagę wiele kwestii.

Co oznacza wzór czy nadruk na ubraniu? 

Wzór też związany będzie z osobowością oraz gustem – introwertyk raczej nie będzie miał ochoty na ubranie czegoś z dużym i krzykliwym wzorem, raczej wybierze taki powtarzający się i stonowany. Odczytywanie przesłania nadruków jest dość proste. Osoba, która ma na sobie t-shirt z kubkiem kawy lubi kawę, a ta hasłem proekologicznym pewnie stara się dbać o planetę. Co ciekawe, taki ubiór nie tylko przekazuje światu, co jest ważne dla noszącego i jakie są jego wartości, ale strój ten może też wpływać na postawę tej osoby! O tym, jak ubiór może pomóc nam ratować świat, TUTAJ.

 

Gdy zaczniesz się przyglądać swoim bliskim, by po ich ubraniu odgadnąć, jak się czują, pamiętaj o kilku rzeczach:
  • nastrój warunkuje wybór ubioru w różny sposób – nie tylko kolor ma znaczenie, ale też rodzaj ubrania (coś ładnego/byle jakiego), ważny jest też związek tych obu 
  • na wybór ubioru, oprócz nastroju, składają się też czynniki osobowościowe, kontekst sytuacyjny oraz po prostu pogoda itp. “życiowe” kwestie
  • wybór koloru w ogóle a koloru ubrania nie muszą być tożsame – tj. mogę lubić zielony, podawać go jako swój ulubiony kolor czy kupować zielone poduszki do domu, ale nie lubić nosić ubrań w zielonym kolorze
  • wybór koloru stroju jest też zależny od kultury i sytuacji społecznej – mogę mieć ochotę na czerwony, ale nie móc ubrać się tak w całości, bo w mojej pracy wymaga się ubioru w stonowanych barwach
  • to, co kolor naszego ubrania o nas mówi, zależy od indywidualnego odbioru danej barwy – np. czarny dla jednych czarny będzie elegancki, dla innych ponury
  • znaki, które wysyłają nam ubrania innych osób i które my im dajemy swoim strojem, są subtelnew mowie też zazwyczaj nie mówimy wszystkiego głośno i dosadnie, podobnie z ubiorem – komunikaty mogą być stosowane i niejednoznaczne
  • patrz na całość stroju – jeden element warto interpretować w kontekście całości stylizacji i okoliczności jej noszenia

 

No, to chyba tyle. Dziś mocno praktycznie (i, mam nadzieję, jak zawsze użytecznie!). Jeszcze raz zachęcam Cię do przeczytania tekstu Moniki Litterówki – o wpływie barwników z ubrań na nasze zdrowie (TUTAJ). I innych jej postów też, bo to bardzo mądra i uważna dziewczyna, którą podziwiam za ilość pracy wkładaną w robienie researchy – bardzo merytoryczne artykuły!

 

 

Zastanawiałeś, zastanawiałaś się nad tym, co Ty mówisz innym swoim strojem? A może po ubraniach innych umiesz poznać, jak się czują albo jacy są? Koniecznie daj mi znać w komentarzu, co Ty myślisz o mowie ubrań!
Możesz też napisać do mnie na Instagramie – @psychologiaubioru.

 

Źródła:

Korkmaz S., Özer Ö., Kaya Ş., Kazgan A., Atmaca M. (2016). The correlation between color choices and impulsivity, anxiety and depression. European Journal of General Medicine. 2016, Vol. 13 Issue 3, p47-50. 4p.

Kaya N., Epps H. (2004). Relationship between color and emotion: a study of college students. College Student Journal. Sep2004, Vol. 38 Issue 3, p396-405. 10p. 3 Charts.

Sutton TM., Altarriba J. (2016). Color associations to emotion and emotion-laden words: A collection of norms for stimulus construction and selection. Behavior research methods 2016 Jun; Vol. 48 (2), pp. 686-728.

fetterman ak. liu t. robinson md. (2015). Extending color psychology to the personality realm: interpersonal hostility varies by red preferences and perceptual biases. ournal of personality 2015 Feb; Vol. 83 (1), pp. 106-16.

1 thought on “ Co mówią o nas kolory naszych ubrań? ”

  1. Nie bardzo zastanawiam się, co mówię swoim ubiorem; raczej myślę, czy będzie mi wygodnie albo odpowiednio do okazji lub pogody. No, chyba że mam iść na oficjalną randkę, to już bardziej kminię, czy dam radę ubrać się wystarczająco albo chociaż trochę seksownie xD. Staram się też nie oceniać po ubraniach jacy są ludzie – na pewno nie świadomie (bo podświadomie mogą się dziać różne rzeczy). Zwykle tylko podziwiam dobry gust. Albo konkretną rzecz albo cały strój. A czasem tylko się zastanawiam, czy ktoś serio słucha jakiegoś zespołu, czy ma jego koszulkę tylko dlatego, bo była w H&Mie czy innym Croppie xD (wiem, że to się zdarza).

    To z czarnym a depresją jako cechą osobowości jest w sumie ciekawe i zastanawiam się trochę, jak to ma się do mojego ubierania się. Od półtora roku mam potwierdzenie, że faktycznie jestem osobą depresyjną, co sugerowałoby, dlaczego sięgam przeważnie po czarne ubrania, ale… Ale ubieram się tak w sumie od dobrych dziesięciu lat xD. Bo wtedy przechodziłam fazę młodzieńczego buntu, zaczęłam słuchać metalu i ubierać się na czarno, bo tak trochę to do siebie pasowało. Więc może jestem po prostu przyzwyczajona do tego koloru? Może po prostu za duże czarne t-shirty z nadrukami to mój styl? Może zwyczajnie czuję się w czarnym pewnie (bo np. białe rzeczy mnie ciut przerażają, że szybko się pobrudzą, więc brak mi w nich pewności – trochę się przełamuję w tym temacie, ale wciąż stawiam czerń ponad biel)? A może moja depresyjność dobrze się z tymi innymi powodami łączy?

    „To, co kolor naszego ubrania o nas mówi, zależy od indywidualnego odbioru danej barwy” – myślę, że gdzieś obok tego może też leżeć coś w stylu ‚to, co kolor ubrania o nas mówi, zależy od elementu ubioru w danej barwie’, bo zupełnie inaczej odbierze się np. tę samą sukienkę w różowym, żółtym i czarnym kolorze, a czasem co innego powie nam dodatek w konkretnym kolorze.

Dodaj komentarz