Psychologia to dość nowa dziedzina nauki. W porównaniu do takiej np. matematyki, która pochodzi ze starożytności. Okej, Hipokrates stworzył pierwszy podział temperamentów (te 4 typy z melancholikiem). O psychologii jako o nauce mówi się jednak dopiero od XVIII wieku. Do dziś zakres tej dziedziny bardzo się rozwinął, ma różne subdyscypliny. Jedną z nich jest psychologia ubioru (znana też jako psychologia mody). Czym zajmuje się ta dziedzina?

Dzisiaj psycholog to nie tylko ten, który leczy chorych psychicznie. To ten, który motywuje i wspiera – w zdrowiu i w chorobie. Psycholodzy zajmują się też doradztwem zawodowym, wspieraniem rozwoju poznawczego, terapią, szkoleniami, HRem, rehabilitacją, pracą z niemowlętami, onkologią…

No, trochę tego jest. A nawet nie trochę, a dużo; więcej niż może się wydawać. Bo czy słyszałeś o np. psychologii muzyki? Być może, i o tym, że płodom trzeba puszczać Mozarta. A kąpiele leśne jako leczenie zaburzeń nastroju i słuchanie odgłosów przyrody do nauki dla wzrostu możliwości poznawczych, czyli psychologia przyrody? A psychologia przestrzeni?

No i wreszcie – a psychologia ubioru (nazywana częściej psychologią mody)?

Skoro czytasz ten wpis, to zgaduję, że nie słyszałeś albo słyszałeś niewiele.  W tym wpisie opowiem Ci, czym zajmuje się psychologia ubioru oraz jaka jest rola psychologa mody.

psychologia ubioru, psychologia mody, psycholog mody, psycholog ubioru, psychologia stylu

Psychologia ubioru – czyli co to i kogo obchodzi

Psycholog nie tylko leczy czy wspiera w rozwoju. Psycholog to przede wszystkim znawca i badacz natury ludzkiej. I swoją wiedzę i ciekawość może wykorzystywać, zajmując się psychologią stosowaną lub prowadząc prace naukowo-badawcze. Psychologia ubioru to więc badanie pewnego wycinka naszej codzienności i znajdowanie dla niej zastosowania praktycznego.

Tylko po co badać ludzi w kwestiach związanych z ubiorem, z tym, co noszą i kupują?

Zanim przedstawię ci tematy, którymi naukowo zajmuje się psychologia ubioru, zastanówmy się, kogo to w ogóle może obchodzić.

Dotyczy to WSZYSTKICH ludzi

Nawet plemion żyjących w odległych krajach, bo i one się ubierają. Odkąd Ewa i Adam zjedli zakazany owoc i zawstydzili się swojej nagości, po czym zrobili sobie przepaski z liści, jesteśmy „skazani” na ubieranie się. 😉

Jeśli nieszczególnie interesujesz się modą, to myślę, że wciąż temat psychologii ubioru może cię zainteresować. W końcu, hej, to psychologia UBIORU, a nie mody, no nie? Nie trzeba się na modzie znać ani za nią podążać, by kwestie wyboru ubrania i jego wpływu na nas samych dotyczyły nas.

 

Wiedza z zakresu psychologii ubioru przyda się to „zwykłemu” człowiekowi

Jak? Tak, że dzięki wiedzy z tej dziedziny możesz lepiej poznać samego siebie; dowiedzieć, co wpływa na nasze wybory zakupowe, co wpływa na nasz nastrój, jak media i reklama nami manipulują. Dużo rzeczy – pewnie sam je wyłapiesz przy czytaniu tego artykułu.

 

Przydatne dla ZATRUDNIONYCH w branży modowej

Zarówno dla właścicieli marek odzieżowych, jak i projektantów, szwaczek, marketingowców. Dla przedstawicieli wszystkich zawodów związanych z przemysłem odzieżowym. Bo wiedza pozwala lepiej rozumieć – czemu tu jestem i się tym zajmuję? jak to na mnie wpływa? jak mogę to wykorzystać, by sobie pomóc? – a przecież lepsze rozumienie swoich motywów to pierwszy krok do lepszego działania.

 

Szczególnie przydatne dla MARKETINGOWCÓW branży fashion

Marketingowiec dużo czerpie z wiedzy psychologicznej, z psychologii społecznej, poznawczej, osobowości. Mając jeszcze wiedzę o tym, jak różne mechanizmy realizują się w temacie ubioru, tym głębiej można zrozumieć odbiorców marki, ich potrzeby oraz zaplanować efektywniejsze strategie marketingowe.

Sama jestem marketingowcem i wierzę, że można ten zawód wykonywać nie dla wykorzystywania ludzi i świata (jak wciąż myśli konsumentów), a wręcz odwrotnie, by przy okazji zarabiania, ratować ten świat choć trochę (zajmując sie np. marketingiem marek, które tworzą zgodnie z ideą slow fashion i w duchu zrównoważonej mody; wspierając akcje less waste’owe czy organizacje szerzące idee zrównoważonej mody itd.).

 

Psychologia ubioru dla psychologów

Psycholog, by poznawać swojego klienta, rozmawia z nim i obserwuje go (komunikujemy się werbalnie i niewerbalnie – ubiór, przykład komunikatu niewerbalnego, może sporo powiedzieć). Wiedza z zakresu psychologii mody nie jest raczej przekazywana na uniwersytetach w ramach kształcenia przedmiotowo – a praktycy zauważają, że ubiór naprawdę ma znaczenie. Strój pacjenta mówić może o jego stosunku do nas, o nastroju, pewności siebie, ale też strój psychologa może wpływać na niego samego oraz w kliencie budzić pewne myśli i uczucia.

 

Psychologia ubioru dla działaczy proeko

Zdziwiony? Przyznam, że ja początkowo też nie podejrzewałam, że dwie dziedziny, ekologia i moda, mogą się łączyć i to w psychologii. A jednak – ubiór może wpływać na nasze postawy, więc można go wykorzystać do wzmacniania postaw proekologicznych. Piszę o tym TUTAJ.

 

Psychologia mody dla wszystkich ciekawskich

Bo fajnie zaszpanować przed znajomymi wiedzą na temat wąskiej dziedziny, zarzucić ciekawostką czy twardymi danymi z badań. 🙂

 

Psychologia ubioru – być może brzmi to trochę śmiesznie, trochę niepoważnie. Mam nadzieję, że jeśli na początku artykułu chciałeś wyśmiać tę dziedzinę, to teraz widzisz już, że to dziedzina stricte naukowa – a nie jakieś pitu-pitu.

A jeżeli wciąż nie jesteś przekonany do praktycznego zastosowanie wiedzy z tego obszaru psychologii, to w następnym wpisie opowiem ci dokładniej o tym, co konkretnie bada psychologia ubioru. [ED.: O tym, czym zajmuje się psychologia ubioru, napisałam TUTAJ.]

Znajdziesz mnie również na Instagramie – tam pojawiają się krótsze artykuliki, inne niż na blogu, także zapraszam!

 
Tymczasem będzie mi bardzo miło, jeśli pogadasz ze mną w komentarzach!
Czy faktycznie psychologia mody/ubioru może zainteresować? Co ciebie tutaj ciekawi, o czym chciałbyś i chciała dowiedzieć się więcej?

2 thoughts on “ Psychologia mody – co to jest i czemu cię obchodzi ”

  1. Witaj!
    Bardzo podoba mi si? Tw?j pomys? oraz lu?ny, zrozumia?y dla przeci?tnego cz?owieka styl pisania. Ju? nie mog? si? doczeka? kolejnych wpis?w! Z tego, co mnie interesuje, to to, dlaczego niekiedy boimy si? kupowa? ubrania? Mo?e zabrzmi to ?miesznie, ale mam lekki problem z zaopatrywaniem si? w ubrania. Wstyd mi si? za nimi rozgl?da?, nie chc? aby ktokolwiek z moich znajomych zobaczy? mnie przy wieszakach i jestem ciekawa z czego to wynika ?

    Tobie w ka?dym razie ?ycz? wszystkiego dobrego na nowy rok, wielu ciekawych pomys??w, weny oraz spe?nienia! ?

    1. Dzi?ki za ten komentarz! Mi?o Ci? pozna?, Marysiu. 🙂 Ciesz? si?, ?e taki styl pisania do Ciebie trafia – zastanawia?am si?, czy „powa?nemu naukowcowi” przystaje pisa? tak lu?no, ale ostatecznie stwierdzi?am, ?e lepiej chyba pisa? szczerze, a na co dzie? taka w?a?nie jestem i tak m?wi?. Czyli dobrze zrobi?am, ?e nie staram si? pisa? super-powa?nie, uff!

      Ooo, a to bardzo ciekawe, co piszesz. I doceniam, ?e mi to m?wisz – ?aden tam wstyd! A wiesz, mam ca?? list? temat?w, kt?re chc? tu poruszy?, ale na taki bym nie wpad?a. (Mam nadziej?, ?e mimo stresu dajesz rad? zrobi? zakupy? Chyba ?e przerzuci?a? si? na zakupy online? ?) Spr?buj? to przeanalizowa? – a Ty sama jak my?lisz, dlaczego si? kr?pujesz i wstydzisz, ?e kto? znajomy m?g?by Ci? zobaczy? w sklepie? 🙂

      Dzi?kuj?! Za to, ?e napisa?a?, za podzielenie si? rozkmin?, za mi?e s?owa. Pozdrowionka, Tobie te? dobrego roku, du?o optymizmu i odwagi!

Leave a Reply