COVID przyszedł nagle (nawet jeśli jakieś wąskie grona się go spodziewały – zostawmy teorie pozanaukowe na boku) i namieszał w każdej dziedzinie biznesu i życia społecznego. Branża fashion też to poczuła. Ba, nie tylko branża, ale i my sami, którzy jesteśmy częścią przemysłu modowego zwaną konsumentami czy odbiorcami. Teraz wirus już w odwrocie. Prognostycy trendów, socjologowie i inne mądre głowy spekulują, jak moda będzie się miała, gdy wrócimy do względnej normy. Jedną z teorii na temat tego, co to będzie, czy raczej co już jest, jest revenge dressing. Co to znaczy – i kto na kim będzie się mścił?

O tym, jak przebiegały zmiany w naszym podejściu do ubrań, pisałam TUTAJ. Dziś już o konkretnej teorii dotyczącej tych zmian nazwanej revenge dressing (ang. revenge = zemsta, dressing – ubiór). Nie znalazłam tego terminu w polskich źródłach, więc zrobię swoje tłumaczenie: nazwijmy to zjawisko Ubiorem z Zemsty (bo mściwy ubiór? Nie sądzę, żeby ubrania było złośliwe i pamiętliwe na tyle, żeby się mścić na swoich użytkownikach. Chociaż, skarpetki znikające w pralce…)

 

Revenge dressing / Ubiór z Zemsty – co to jest i skąd idea

O revenge dressing zaczęto mówić… na TikToku. Nie na konferencji naukowców, nie w badaniach – tylko na portalu społecznościowym. Myślę, że to pokazuje skalę zjawiska. Skoro ludzie sami nadają mu nazwę, to muszą je zauważać i uznawać za znaczące.

Revenge dressing / Ubiór z Zemsty to sposób na „odegranie się” na COVIDzie. To ubieranie się na złość wirusowi i wszystkim ograniczeniom w celu nadrobienia straconego czasu (w którym to nie było okazji, by lepiej się ubrać).

Wcześniej termin Revenge Dress kojarzony był z księżną Dianą, która, dowiedziawszy się o zdradzie męża, odstrzeliła się na bóstwo, by „pokazać mu, co traci”. Dzięki niej hasło „revenge dress” pojawia się w mediach jako właśnie sposób na poradzenie sobie po rozstaniu. Wystrojenie się jak discopolowa „Bijons”, by wzbudzić zazdrość w partnerze po rozstaniu i by poprawić sobie humor, dodać sobie pewności siebie. Dziś termin ten jest coraz częściej wiązany z odpowiedzią na COVID.

Z kolei

Revenge outfit to stylizacja ubierana w akcie zemsty (na byłym parterze, byłej partnerce – czy, teraz, pandemii jako zjawisku).

Stroić się, gdy rzuci partner – to nic dziwnego, to wiemy, że niektórzy tak robią, że to im pomaga. Ale odgrywać się na pandemii? Na czymś, co nie jest osobą, co nie odczuje tej zemsty? No i co jeszcze jest czymś tak przykrym…? Czy to nie brzmi jak czarny humor?

To nie pierwszy raz w historii, gdy odpowiedzią na trudny czas czy tragedię jest szaleństwo ubraniowe. Po I wojnie światowej, która była największym horrorem w dziejach świata, pojawiła się moda na flapper girls – krótkie spódnice, krótkie włosy, mocny makijaż, papierosy. Rewolucja. Po II wojnie światowej – Dior proponuje swój New Look. Większość państw jest biedna, stara się odbudować zniszczony wojną kraj, a wielki projektant lansuje bardzo kobiece suknie, na które idzie masa materiału.

Dlaczego?

Może by zapomnieć, chociaż na chwilę, o świeżej ranie? By odwrócić od niej wzrok? A może by docenić to, że już jest dobrze – cieszyć się z życia, czerpać pełnymi garściami. Może by nadrobić stracony czas, straconą młodość. By symbolicznie… zemścić się na wojnie.

Revenge dressing, Ubiór z Zemsty? No chyba tak.

 

ubiór z zemsty

Nadrabiamy stracony czas. Stracony przez kwarantannę, na siedzeniu w domu – zamiast w pracy, szkole, na uczelni, weselu, imprezie, koncercie… Ciuchy, które się kupiło, a które nie miały okazji nam posłużyć. Niby dresy są wygodne, niby nasze podejście do ubrań się zmieniło (wygoda górą) i to w sporej mierze na stałe, ale tęsknimy za tym, co kiedyś. Doceniamy to, że teraz może jest spokojniej, wolniej – ale też chcemy, by było „jak dawniej”.

 

Revenge dressing / Ubiór z Zemsty – co mówią badacze rynku?

Morgan Petro, czołowa prognostyczka trendów firmy WGSN, powiedziała w wywiadzie dla Glamour ciekawą rzecz. Na podstawie danych, które zgromadzili w ramach badań, widać, że będziemy kupować to, co przed COVIDem – szorty, bluzki, sukienki, stroje kąpielowe. Nic dziwnego, świat się nie skończył. W naszym podejściu do ubrań zmieniło się wiele, ale, jak widać, nie aż tak wiele. Można by pomyśleć, że bluzki nosi się też po domu, więc to zrozumiałe, że je kupujemy, ale strój kąpielowy? Ten wskazuje na plany wakacyjne, urlopowe. Obostrzenia jeszcze dobrze nie puściły, nie we wszystkich krajach, a my już myślami wybiegamy do przyszłości – tej (w miarę) normalnej. A w niej będą nam towarzyszyć ubrania.

Firma The NPD Group prowadząca badania rynkowe donosi, że w ostatnim tygodniu kwietnia 2021 sprzedaż ubrań wzrosła o 39% w stosunku do tego samego czasu rok wcześniej oraz że na ubrania i akcesoria wydajemy więcej. Wniosek nasuwa się sam: my już się rwiemy do zakupów – bo one są przedsmakiem tych wydarzeń, które nam się marzą. By iść na wesele, potrzebuję sukienki; planuję wakacje, więc zawczasu kupię sobie strój kąpielowy. To wszystko to symboliczne zapraszanie zmian w nasze życie, to optymizm wobec tego, co nadchodzi. To wreszcie zmęczenie pandemią. To symbolicznie wyrażona niechęć do obostrzeń, to podświadomie odrzucenie problemu (kupując nowe bikini, myślę o wczasach i nie przejmuję się doniesieniami o kolejnej odmianie wirusa, która ten wyjazd może uniemożliwić).

Jeszcze trochę danych: managerka insightu Pinteresta, Swasti Sarna, podzieliła się z redaktorką Glamour danymi z ich portalu. Sarna powiedziała, że teraz na Pintereście kategoria „moda” jest popularniejsza niż przed pandemią. Według managerki ludzie szukają pomysłów na właśnie Ubiór z Zemsty. Jej zdaniem, po byciu zamkniętymi w domach, użytkownicy są podekscytowani możliwością odświeżenia garderoby. Dodaje, że od stycznia 2021 roku na Pintereście wzrosły też wyszukiwania takich haseł: „treny work outfits” („mode stylizacje do pracy” – o 60%), „dinner date oufit” (stylizacja na randkę z obiadem” – o 50%) oraz „princess heels” („obcasy księżniczki”, „księżniczkowe obcasy” – o 29%).

 

revenge dressing jak działa

Revenge dressing – po co to robimy? Mechanizmy psychologiczne stojące za Ubiorem z Zemsty

Badacze rynku modowego już teraz wyraźnie widzą to, o czym mówią młodzi ludzie (mówią młodzi, bo średnia wieku użytkowników TikToka nie jest wysoka). Revenge dressing/Ubiór z Zemsty to nowy trend. Nie oceniam – przyglądam się. Widzę kilka przyczyn pojawiania się takiego zjawiska, kilka celów kupowania i noszenia się w taki sposób, z taką intencją.

  • Poprawienie sobie nastroju przez zakupy.

Kupowanie pobudza produkcję tzw. hormonów szczęścia. Teraz czujemy, że shopping to tym lepszy pomysł na poprawienie sobie humoru, bo uzasadniamy swoje zachowanie przekonaniami takimi jak właśnie np.:

  • „nie miał*m gdzie wychodzić, pandemia się kończy, to teraz pokorzystam, wyjdę do ludzi w fajnych ciuchach” (chęć zemszczenia się, nadrobienia zmarnowanego czasu, niewykorzystanych możliwości – rekompensowanie strat psychicznych)

czy

  • „dawno nic nie kupował*m, bo nie było okazji, w końcu trzeba nadrobić” (racjonalizowanie potrzeby nadrobienia „strat” – tu stratą jest niebycie na bieżąco, lęk przed wypadnięciem z obiegu, trochę jak FoMo)

Zakupy będą więc tym skuteczniej poprawiać humor, że jesteśmy przeświadczeni o ich dobroczynnym wpływie.

 

  • Odzyskanie poczucia kontroli.

Każdy z nas ma poczucie kontroli (ono może być bardzo niskie, ale jest). Można je umiejscawiać wewnątrz (postawa „jestem odpowiedzialny za to, co mi się przydarza”) lub na zewnątrz („nie mam wpływu na to, co mi się przydarza”). COVID utwierdził nas w tym, że jednak ten świat zewnętrzny ma na nas wpływ i to duży; że nie wszystko da się opanować. Było, i jest, to szczególnie trudne dla osób o wysokim poczuciu kontroli wewnętrznej. Na co dzień to, że człowiek bierze odpowiedzialność za swoje życie, jest pomocna. W sytuacji pandemii przyczyniała się to do nasilania lęku (myśl o tym, że nie na wszystko mam wpływ, że moje starania, np. że noszę prawidłowo maseczkę, unikam zatłoczonych miejsc, nie wystarczy).

Nas wszystkich, którzy robimy teraz większe zakupy ubraniowe, charakteryzuje trochę wybiórczość poznawcza. Skupiamy się na tym, co chcemy widzieć i słyszeć, a udajemy ślepych na to, co niewygodne, co zagrażające dla naszej optymistycznej wizji. Robienie zakupów, trochę na przekór obostrzeniom (tzn. mimo tego, że być może wakacji nie będzie, że mogą odwołać lot, że nie będzie można organizować dużych wesel itd.), niezwracanie uwagi na informacje o 4. fali, to sposób na odzyskanie poczucia kontroli. Podświadomy – ale widać dość skuteczny.

 

  • Eskapizm – ucieczka od trudnych doświadczeń, myśli i uczuć (w świat wyobrażeń i fantazji – tu: w sztukę).

Kupowanie ubrań ma nie tylko praktyczny cel – żebyśmy mieli czym się osłonić od zimna. Ubrania, moda, to też sztuka. Dla niektórych kupowanie nowych ubrań może być sposobem oderwania się od rzeczywistości – tylko ucieczki. Wcześniejsze teorie pokazują zdrowszy mechanizm; nie tylko uciekam, ale też staram się coś z tym zrobić, jakoś sobie pomóc, na stałe.

 

  • Samorealizacja.

Ubiór służy do zaspokajania wszystkich potrzeb z piramidy Maslova – również do samorealizacji. Niektórzy mogli w czasie lockdownu doświadczyć kryzysu tożsamości. Utrata pracy, zmiany w relacjach, choroba i wyzdrowienie – to mogło robić mętlik w głowie. Ubiór jest jednym ze sposobów na to, by – ponownie – pomóc sobie określić, kim jestem, a kim chcę być.

Revenge dressing – czy jest się czego bać? Moje refleksje

Gdy myślę o tym, ile straciliśmy przez pandemię – tego, co mieliśmy, ale też tego, co mieliśmy mieć – nie dziwię się, że jesteśmy sfrustrowani, źli. Że szukamy sposobów, by rozładować to napięcie. Ubiór z Zemsty wydaje mi się być naturalną reakcją. Tym bardziej, że takie zjawisko można było obserwować już wcześniej w dziejach ludzkości, choć nienazwane. Co jest dla mnie ważne? By obserwować siebie, być uważnym. Przyglądać się temu, jak podchodzę do zakupów – co kupuję i dlaczego. Jak to na mnie wpływa. Robienie zakupów jest miłe, poprawia humor – ale ten „zakupowy haj”, jak go nieraz nazywa literatura, jest chwilowy. Szybko opadnie – a może jeszcze zostać zastąpiony wyrzutami sumienia. Na szczęście w revenge dressing nie chodzi o samo kupowanie ubrań, o ich wybieranie. Wybierać można również spośród tych, które już mamy w swoich szafach, tylko może musiały poczekać „na lepsze czasy”.

 

A Ty, masz w sobie taką chęć, żeby się ubrać inaczej, bo masz już dosyć COVIDa? Też masz chęć na Ubiór z Zemsty? Opowiedz mi w komentarzu, jak to jest u Ciebie, chętnie pogadam! 🙂

 

 

 

Źródła (dostęp: 19.6.2021 r.):

https://www.buro247.com/fashion/trends/the-rise-of-revenge-dressing-2021

https://www.buro247.my/fashion/insiders/pandemic-fashion-the-art-of-revenge-dressing.html

https://www.purewow.com/fashion/revenge-fashion-trends

https://lifestyle.livemint.com/fashion/trends/are-we-even-interested-in-revenge-dress-111622991136550.html

https://www.fashionroundtable.co.uk/news/trend-sartorial-flamboyance-on-the-rise

https://www.news18.com/news/lifestyle/heres-why-revenge-dressing-is-never-the-answer-3628400.html

https://www.glamour.com/story/women-are-revenge-shopping-after-covid

https://www.yahoo.com/lifestyle/revenge-outfits-trending-wearing-sweats-230000929.html

Dodaj komentarz